Tradycyjna i wyrazista – chilijska Burgundia

Klasyczna oraz cechująca się wyrazistym smakiem – pochodząca z Chile Borgona jest tym przepisem, jaki wśród wielu pozostałych można odnaleźć na blogu Tragos Del Mundo. Są bowiem w tym miejscu scharakteryzowane smaczne trunki znane na całym świecie.

Jest to bezsprzecznie przepis niebanalny, z jakim można zapoznać się, przeglądając domenę https://www.tragosdelmundo.cl/borgona-trago/. I to doskonały sygnał tego, że na wyznaczonej witrynie znajdują się tylko oryginalne propozycje napojów z alkoholem. Borgona to koktajl na bazie czerwonego wina oraz truskawek. Trzeba przygotować go w dużych rozmiarów dzbanie. Perfekcyjnie będzie nadawał się do spożywania w trakcie lunchów albo imprez towarzyskich. Jako, że jest to napój wyjątkowo słodki, to smak alkoholu jest faktycznie niewyczuwalny. O ile w takim razie internauta nie lubi nachalnego posmaku alkoholowego, to jest to świetna propozycja dla niego. To oryginalna propozycja, najlepsza na ciepłe dni.

Na początku lata, w czasie sezonu na truskawki, opłaca się decydować się na zrobienie takiego trunku i spróbować czegoś innego. Należy jedynie uważać na to, żeby nie zjadać zbyt dużo truskawek z tego napoju, ponieważ nasączone alkoholem mogą szybko zadziałać odurzająco. Przepis na Burgundię jest prosty do wykonania. Wynika to z tego, że znajduje się w niej niewiele składników. Jeśli internauta chce, to może dolać koniaku do Burgundii. Aczkolwiek to już opcja dla osób akceptujących wyjątkowo wyrazisty posmak. Do zrobienia letniego, chilijskiego trunku wystarczą: butelka czerwonego wina, 500 gram truskawek, kosteczki lodu oraz niewiele cukru. Należy umyć a także posiekać owoce. Następnie, wymieszać je z cukrem i odłożyć na 30 minut. Do słoika należy dodać wino, a później nasączone owoce. Wszystko trzeba zmieszać i przelać do dzbanka. Uprzednio, dolewając do dzbana kilka kosteczek lodu, by trunek ochłodzić. Faktycznie, będzie to trunek, jaki zasmakowany pierwszy raz zrobi świetne wrażenie i na dłużej zostanie zapamiętany.

A teraz przeczytaj coś jeszcze:

Dodaj komentarz